Mój życiorysek.
(2008-07-04)

Historia Oliviera!!!

Cześć.Nazywam się Olivier Skalij. Mam mamę Patrycję i tatę Jarka,2 dziadków i dwie babcie, chrzestnych no i mnóstwo cioteczek i wujaszków. Rodzice dowiedzieli się że istnieje a raczej domyślali się w grudniu 2006.W styczniu pan doktorek potwierdził przypuszczenia. No a 07.02.2007 rodzice widzieli mnie pierwszy raz:                 Prawie nic nie widać ale mamusia się rozpłakała ze szczęścia.Nawet tatuś uronił łezke z niedowierzania takiego szczęścia. 30 marca tatuś wyjechał do Polski bo miał bardzo ważne sprawy do załatwienia a 31 marca mamusia poczuła moje pierwsze kopniaczki.  Później wszystko leciało jak w jakiejś bajce.   20.04.2007 mamusia usłyszała            99% chłopiec. Ale się ucieszyła choć przez pół życia o dziewczynce marzyła. Pojechała z wiadomościami do Polski. Tatuś z radości to prawie zagłaskał mnie w brzusiu            ale co mu się dziwić wkońcu ojcem będzie. No i tak rosłem i rosłem.Kiedy już tatuś do nas wrócił było wspaniale.Mamusia wciąż uśmiechnięta. Termin porodu mieliśmy na 25sierpnia ale coś nie spieszyło mi się aż do 1września.Wieczorkiem odeszły wody,po północy pojechaliśmy do szpitalka ale nas odesłali bo nie za rzadko były skurcze.Drugie podejście robiliśmy 2 września o 5 rano.O 7 mamusia zaczęła rodzić a o 8.21 mamusia usłyszała mój płacz. Dodzisiaj mówi że to był najpiękniejszy płacz jaki słyszała w życiu. No i tak właśnie przyszedłem na świat. 3250 kg,58 cm takie miałem wymiary        O to taki sobie ja.   Kruszynka co??? Moje 10-cio miesięczne życie przebiegało różnie:    pokazywałem śmieszne minki już od samego początku                         .                             Były smutki                                                i radości                                                 mleczko z cycucha                                        i z buteleczki                        .                    Spałem z mamą                                               spałem z tatą                                              kąpiel w wanience
i w dużej wannie                     Spałem ze smoczkiem                                    i z puszką od piwa        

       (wujek Łukasz mi ją

               podrzucił)                                            Czasem jestem łobuz czasami aniołek                    .                     Jestem zagadkowy                                        ale też skryty                                           I czy jest ciepło                                           czy też zimno                                               ja sobie rosne                       I pozdrawiam  

       wszystkie

      dzieciaczki!!!!!







Komentarze (400):
napisz komentarz


(2008-02-28)

Poznaje swoje odbicie w lustrze.





Komentarze (329):
napisz komentarz


(2008-01-25)

Kręcę się na brzuszku.





Komentarze (205):
napisz komentarz


(2007-04-05)

Pierwszy raz kopnąłem mamusie w brzuszek.





Komentarze (145):
napisz komentarz


(2007-09-21)

Mój pierwszy uśmiech.





Komentarze (109):